Wsparcie rodziny w walce z ciężką chorobą

Choroba, zwłaszcza ta z pozoru niemożliwa do wyleczenia jest nie tylko wyzwaniem dla chorego, ale również dla jego rodziny. Rodzice, dzieci, dziadkowie, wujowie są świadkami pogarszającego się z dnia na dzień stanu zdrowia nie mając w rękawie żadnego asa. Nie mogą nic zrobić w celu poprawy, a przecież tak bardzo im na tym zależy. Przejechaliby cały świat wzdłuż i wszerz, by zdobyć tą magiczną szczepionkę, jednak niestety…. tak się nie da. Co mogą wówczas zrobić dla chorego? Być przy nim na dobre i złe. Trzeba zaprzyjaźnić się z chorobą, żeby ją dokładnie rozpoznać i walczyć. Należy wspierać chorego i dodawać otuchy, często plącząc z żalu za plecami. Nigdy nie można pokazać choremu, ze sytuacja, w której się znajduje jest beznadziejna. To najgorszy z możliwych scenariuszy. Psychika chorego ma niewiarygodne znaczenie podczas leczenia. Jeżeli dbamy o dobry nastrój, wiarę w siebie i budujemy nadzieję na wyleczenie, wiele może się udać. Chory nabiera siły, bo jeżeli widzi silne otoczenie, chce być taki sam. Jeżeli jesteśmy silni i zdeterminowani, znajdujemy też wiele ciekawych rozwiązań. Nawet takich, o których wcześniej się nam nie śniło. Należy mocno trzymać się zasady: nie ma rzeczy niemożliwych. Zawsze trzeba wierzyć w cuda, by na końcu móc powiedzieć, ze zrobiło się wszystko, co się mogło lub cieszyć się z wyleczenia.